Mieszkanie w bloku nie wszystkim kojarzy się dobrze. Przede wszystkim mały metraż, zazwyczaj dwa lub trzy pokoje mieszkalne, brak prywatności zarówno we własnym domu, jak i na zewnątrz. Szczególnie uciążliwe okazuje się to, gdy sąsiedzi nie rozumieją znaczenia słów kompromis i pokojowa koegzystencja. Szczególnie we znaki daje się głośne słuchanie muzyki, kłótnie i krzyki, wyjący pies czy późne powroty do domu, o których, chcąc nie chcąc, dowiaduje się cała klatka schodowa. Dlatego niektórzy oszczędzają przez wiele lat, by móc pozwolić sobie na dom, który będzie skutecznie chronił przed natarczywością i nachalnością otoczenia. Jeżeli dojdzie do tego niebezpieczna okolica w dotychczasowym miejscu zamieszkania lub szukający stale zaczepki sąsiad, wiele osób jest w stanie spłacać przez następne pół życia kredyty, byle tylko móc się odizolować. Szczęściarze mogą zamieniać swoje dotychczasowe mieszkanie w bloku na wolnostojący dom, jednak nie dzieje się to zbyt często. Zazwyczaj trzeba do takiego obiektu na wymianie sporo dopłacić, a potem wziąć się za jego urządzanie, zawsze jednak są to mniejsze pieniądze niż budowa własnego domu. Większość osób decyduje się jednak właśnie na budowę, ponieważ mogą doglądać wszystkich szczegółów i zaprojektować dom według własnego uznania i potrzeb. Często jednak trzeba te marzenia korygować, ponieważ dom kosztowałby dwa razy więcej, a przy tym jego eksploatacja, a w tym koszty ogrzewania byłyby zbyt duże dla przeciętnego człowieka. Wraz z każdym nowym etapem budowy marzenia racjonalizują się, a przyszły mieszkaniec nabywa coraz większą wiedzę na temat budownictwa. Po skończeniu prac wystarczy, że się przeniesie ze znienawidzonego bloku do upragnionego domku, choćby najmniejszego.